Kucharze i ich tatuaże.


Podpis

Właśnie mija kolejny dzień na kuchni. Na chwilę wyobraź sobie, że zastygasz w miejscu. Rozglądasz się wokół i widzisz małe, duszne i klaustrofobiczne pomieszczenie, a jednocześnie pełne życia, temperatury, krzyku i emocji. W takim miejscu upływają Ci przepracowane godziny, które poprzez łańcuszki codziennych zdarzeń łączą się w długie miesiące, a te w prędko upływające lata. Każda zmiana to na co dzień pisana od nowa historia o gastronomii. Ten zawód szybko oddziela silne jednostki od słabych. Uśmiechasz się, bo wiesz, że życie na kuchni nie jest dla każdego.

Nasz zawód ma w swoją genezę wpisaną pasję, miłość do produktu, fascynację smakiem i ciężką pracę. W kuchni żyjemy, jemy, dorastamy i się starzejemy. Chwile ulotne i momenty z naszego życia, które odbiły się mocnym piętnem w naszych sercach, wśród braci kucharskiej często są upamiętniane poprzez tatuaż. Dwa światy – kuchni i tatuażu – poprzez dzieje wieków szły ze sobą w parze.

Kategorie bloga: 

Być Kucharzem - ciemna strona mocy.


Krzysztof Zamczyk

Jakiś czas temu popełniłem artykuł „Być Kucharzem – jasna strona mocy”, w którym starałem się pokazać dobre strony naszego zawodu, te, dla których poświęcamy swój czas, zdrowie i rodzinę. Jednak tak już jest na tym świecie, że każdy kij ma dwa końce… Dlatego dziś zapraszam do lektury tekstu pt. „Być Kucharzem – ciemna strona mocy”.

Dzisiejszy świat można określić jednym słowem: ZMIANA. Aby przetrwać w nieustannie zmieniającym się środowisku, musimy nauczyć się szybko aklimatyzować w ciągłym procesie ewolucji – zarówno tej zawodowej, jak i osobistej. Są zawody, które mimo wielowiekowej tradycji znikają z rynku i są zastępowane przez nowe, lepiej dostosowane do wymagań, które stawia przed nami postęp technologiczny. Na razie zawód kucharza nie znika z rynku pracy, a wręcz – jeżeli uwzględnić programy TV, liczbę powstających lokali gastronomicznych czy wszechobecnie panujący deficyt pracowników gastronomii – śmiało możemy stwierdzić, że ten zawód ma się całkiem nieźle. Kucharza w cyklu długości życia zawodu można chyba porównać tylko z prostytutkami.

Kategorie bloga: 

Być Kucharzem – jasna strona mocy.


Andre Kohn 

Niezależnie od powodu oraz zajmowanego stanowiska wszystkim kucharzom przychodzi do głowy pewne pytanie: „Dlaczego tu jestem?”. Każdego z nas czasem dopadają wątpliwości egzystencjalne, jednak znikają dzięki dobrze wykonanej pracy. Oczywiście nie u wszystkich, ale wystarczy spojrzeć na stały rozwój polskiej gastronomii, by móc stwierdzić, że dzieje się tak u większości.

Dlaczego ktoś dobrowolnie znosi ekstremalne wymagania, jakie niesie ze sobą ten zawód? Dlaczego z uśmiechem wytrzymujemy potworne gorąco panujące na większości kuchni? Dlaczego zdecydowaliśmy się pracować w środowisku permanentnego stresu i stale rosnących wymagań? Większość z nas godzi się na to świadomie, a z jakiegoś makabrycznego powodu praca w takiej atmosferze często wywołuje nawet uczucie radości… Czyżby kucharze byli wariatami?

Kategorie bloga: 

Parszywa dwunastka w naszym żywieniu.


Przyjemność...

Nasz świat i styl życia ulegają bezustannej zmianie niemal we wszystkich aspektach. Ogólnoświatowy konsumpcyjny styl życia powoduje, że każdy z nas chce więcej robić, umieć i mieć… Chcemy sprostać tym wymaganiom, ale nie mamy czasu produkować i przetwarzać składników, materiałów czy sytuacji, aby uzyskać efekt naszej potrzeby, która nasyci którąś z dziedzin naszego życia.

Głód jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka i możemy ją zaspokoić tylko w jeden sposób. Jedząc. Każdego dnia powinniśmy dostarczać swojemu organizmowi odpowiednią kombinację białek, węglowodanów i tłuszczów oraz właściwą ilość witamin, minerałów i wody.

Przemierzając setki metrów pomiędzy regałami supermarketów, możemy ulec złudzeniu, że umiejętność gotowania w dzisiejszych czasach jest zbędna. Praktycznie każdy naturalny produkt możemy kupić w mniej lub bardziej przetworzonej wersji, a ulubione produkty znajdziemy też w różnych kombinacjach w postaci gotowych dań… 

Kategorie bloga: 

Cichy zabójca... Wypalenie zawodowe.


Krzysztof Zamczyk 

Jedną z pierwszych rzeczy, które usłyszy każdy początkujący kucharz, jest informacja o tym, że w kuchni będzie spędzał długie i intensywne godziny. Codziennością jest to, że kucharz w czasie jednej zmiany pracuje 10 godzin i więcej… Przychodzi o świcie, a pracę często kończy późno w nocy. Przepracowane weekendy czy święta to zwyczajny stan rzeczy. Kuchnia to środowisko temperatury i płomienia. Jeżeli kucharz nie potrafi sprawnie nimi operować, nie jest w stanie stworzyć dobrego dania, które ma być poddane obróbce cieplnej.

Dziś chciałbym powiedzieć kilka słów o „płomieniu”, który doprowadził wielu wspaniałych kucharzy do wypalenia zawodowego. Mówię tu o stresie. Gastronomia to bardzo skomplikowana i dynamiczna machina o dosyć kruchej konstrukcji.

Kategorie bloga: 

Subscribe to RSS - blogi