Czy kucharze są NIENORMALNI..?


Podpis

Witam w gastroświecie, gdzie długie minuty przeradzają się w ciężkie godziny, a te tworzą niekończące się łańcuchy dni, które stają się często jedynym realnym światem większości kucharzy. Gastroświat to długie tygodnie czasami bez jednego dnia wolnego. Gastroświat to wielkie tablice funkcyjne wypełnione agendami na bankiety, wesela i grupy. Gastroświat to listy rezerwacji zapisane drobnym maczkiem, uwagami często z serii niemożliwych do spełnienia. Gastroświat to żmudne, codzienne przygotowywanie mise en place. Gastroświat to interakcje z zespołem, z gośćmi, z dostawcami. Nasz kucharski gastroświat zużywa większość naszych dni, myśli i uczuć… Schemat przesiąkania gastroświatem jest taki sam u każdego człowieka, który zdecydował się zostać kucharzem.

Kategorie bloga: 

Kuchnia - 77 sytuacji kiedy sobie myślisz „ K… mać ”


Will Rafuse

Każdy zawód ma swoje uwarunkowania i specyficzne środowisko pracy wynikające z cech danego zawodu. Gastronomia jest skomplikowaną machiną, którą codziennie obsługuje armia ludzi o przeróżnych osobowościach. Każda kuchnia – nawet ta najmniejsza – aby mogła sprawnie funkcjonować, musi działać według pewnych zasad i procedur, które są ze sobą wzajemnie powiązane. Na kuchniach całego świata znajdziemy mniejsze lub większe grupy ludzi połączone w różnych kombinacjach, jeżeli chodzi o płeć, wiek, doświadczenie i temperament, dlatego tworzy się tam emocjonalnie gęsty klimat, który nie wybucha tylko dzięki wzajemnemu współdziałaniu i zaufaniu.

Kategorie bloga: 

Kucharze i ich tatuaże.


Podpis

Właśnie mija kolejny dzień na kuchni. Na chwilę wyobraź sobie, że zastygasz w miejscu. Rozglądasz się wokół i widzisz małe, duszne i klaustrofobiczne pomieszczenie, a jednocześnie pełne życia, temperatury, krzyku i emocji. W takim miejscu upływają Ci przepracowane godziny, które poprzez łańcuszki codziennych zdarzeń łączą się w długie miesiące, a te w prędko upływające lata. Każda zmiana to na co dzień pisana od nowa historia o gastronomii. Ten zawód szybko oddziela silne jednostki od słabych. Uśmiechasz się, bo wiesz, że życie na kuchni nie jest dla każdego.

Nasz zawód ma w swoją genezę wpisaną pasję, miłość do produktu, fascynację smakiem i ciężką pracę. W kuchni żyjemy, jemy, dorastamy i się starzejemy. Chwile ulotne i momenty z naszego życia, które odbiły się mocnym piętnem w naszych sercach, wśród braci kucharskiej często są upamiętniane poprzez tatuaż. Dwa światy – kuchni i tatuażu – poprzez dzieje wieków szły ze sobą w parze.

Kategorie bloga: 

Być Kucharzem - ciemna strona mocy.


Krzysztof Zamczyk

Jakiś czas temu popełniłem artykuł „Być Kucharzem – jasna strona mocy”, w którym starałem się pokazać dobre strony naszego zawodu, te, dla których poświęcamy swój czas, zdrowie i rodzinę. Jednak tak już jest na tym świecie, że każdy kij ma dwa końce… Dlatego dziś zapraszam do lektury tekstu pt. „Być Kucharzem – ciemna strona mocy”.

Dzisiejszy świat można określić jednym słowem: ZMIANA. Aby przetrwać w nieustannie zmieniającym się środowisku, musimy nauczyć się szybko aklimatyzować w ciągłym procesie ewolucji – zarówno tej zawodowej, jak i osobistej. Są zawody, które mimo wielowiekowej tradycji znikają z rynku i są zastępowane przez nowe, lepiej dostosowane do wymagań, które stawia przed nami postęp technologiczny. Na razie zawód kucharza nie znika z rynku pracy, a wręcz – jeżeli uwzględnić programy TV, liczbę powstających lokali gastronomicznych czy wszechobecnie panujący deficyt pracowników gastronomii – śmiało możemy stwierdzić, że ten zawód ma się całkiem nieźle. Kucharza w cyklu długości życia zawodu można chyba porównać tylko z prostytutkami.

Kategorie bloga: 

Być Kucharzem – jasna strona mocy.


Andre Kohn 

Niezależnie od powodu oraz zajmowanego stanowiska wszystkim kucharzom przychodzi do głowy pewne pytanie: „Dlaczego tu jestem?”. Każdego z nas czasem dopadają wątpliwości egzystencjalne, jednak znikają dzięki dobrze wykonanej pracy. Oczywiście nie u wszystkich, ale wystarczy spojrzeć na stały rozwój polskiej gastronomii, by móc stwierdzić, że dzieje się tak u większości.

Dlaczego ktoś dobrowolnie znosi ekstremalne wymagania, jakie niesie ze sobą ten zawód? Dlaczego z uśmiechem wytrzymujemy potworne gorąco panujące na większości kuchni? Dlaczego zdecydowaliśmy się pracować w środowisku permanentnego stresu i stale rosnących wymagań? Większość z nas godzi się na to świadomie, a z jakiegoś makabrycznego powodu praca w takiej atmosferze często wywołuje nawet uczucie radości… Czyżby kucharze byli wariatami?

Kategorie bloga: 

Subscribe to RSS - blogi